| nictu-
archiwum: nic
nic
17 minut? pokolenie lubujace się w niszczeniu własnego organizmu. bo przecież niezły odlot, dreszczyk itd.
ale mi się kręci w głowie. może to kolejne urojenie, a jedyne co stoi w miejscu to monitor. a może, a może nie, albo w ogóle. większość tego nie toleruje, ćpasz, nie ćpasz, okazjonalnie lub częściej niż rzadziej. pijesz- żyjesz? albo zdychasz przez pół imprezy błagając żołądek o litość, a świadomość o to by nie zwiała. palisz? z dymem puszczasz mózg- dobrej zabawy. zrób drinka, wymieszaj: martini, obiad dzisiejszy i wszystko co po recyklingu wydaje się być ohydą. swiadomie lub mniej. szaleję ale nie tylko ja. i jeden człowiek na całej ziemi, który za to skreśla cię z listy 'nawini i głupi'. zabawa iluzją. pociągnij za jeden róg, zostaw, potem złap następny i rób to tak szybko byś sam się zgubił. świetna zabawa, 100% satysfakcji na drodze to nowhere. out of nowhere. always. za dużo błędów robię więc kończę. odczuwam odrobinę silniejszy bezsens chodzenia do szkoły toteż ograniczę tę czynność. potem mam za niskie ciśnienie i wydaje mi się, że to ściany wirują, a nie ja tańczę. nawet nie pamiętam czy wysiadłam z autobusu na moim przystanku. nie ma prawdy i nie ma w co wierzyć. a te wirujące ściany nie napawają optymizmem. nie tolerujesz mnie, nie zgadzasz się. kolejny pretekst do tego, by zrobić sobie źle. szkoda tylko, że to również nie ma sensu. nadchodzi czas odmóżdżenia. będę częściej pisała o tych pierdołach. teraz jak już się nie uczę mam więcej czasu na nudzenie się. to najlepsze co mnie w życiu spotkało. spaććććć i litosći proszę odrobinę, albo nie bo mi się jeszcze przyjemnie zrobi///////////////
nictu 2007-03-12 21:24:42
skomentuj (0)
come from dupa
|
|
i am mine.
[główna]
bang.
|