wypchaj
nictu- archiwum: rak miłości

rak miłości


2 lata.
dorosłam
albo cofam się
okaże się, że sama postawiłam się w tej samej sytuacji
kolejny raz
przestaje być zabawnie gdy już zorientujesz się, że nic nowego
schemat

mój schemat przybrał jedynie nowe szaty, co pozwoliło mi na bezstroskość. nieważne
przypadkowo (?) natknęłam się na pewną notatkę w czyimś zeszycie. czyste szczęście, owoc miłości i te sprawy... których ja nie doświadczę. z tym mężczyzną. wiem to od trzech lat.
nie wiem co z tym zrobić. jak?
już nie potrafię wykrzesać swojego szczęścia z pojedynczych gestów. czy ja w ogóle powinnam to robić?
On nie rozumie: związek, odpowiedzialność, perspektywy... i ja zabiegająca o jego szczęście i walcząca o iluzję własnego.
z tego wszystkiego zapomniałam do czego dążę, a teraz okazało się, że nie ma żadnego celu. wszystkie obietnice pozostały słowami bez pokrycia . przestałam je kochać.
nictu 2010-08-31 21:33:41
skomentuj (2)

 

come from dupa

i am mine.

 [główna]

 bang.