wypchaj
nictu- archiwum: to be alone with me?

to be alone with me?


"wiesz co... ja to kiedyś chyba umrę."
no i kto tu jest głupi, popaprany i w ogóle zabawny? sama nie wiem. ręka boli jakby umieszczono w niej (wzdłuż) patyczek od lizaka. poza tym pewnym krokiem zrobiłam poślizg w dorosłe życie. efekt: skręcony staw skokowy. i mnóstwo innych dojrzałych rzeczy jeszcze uczyniłam ale o tym kiedy indziej. obecnie prawie spieszę się na kurs. pogoda jest brzydka, wstawać się nie chciało. dawno nie pisałam bo nie miałam ochoty. no i o czym tu pisać? nie ma na co już narzekać. chociaż do wieczora coś się pewnie znajdzie więc temat pozostawiam otwarty. jestem zabawna heh...

już wieczór. robi się melancholijnie, smutno i nieciekawie. tylko dlatego, że jestem złym człowiekiem. wiele by się dało by otwierając oczy mieć znowu czyste myśli. może i jestem zabawna ale różdżki nadal nie otrzymałam. czasami jeszcze sobie ucieknę 'z podkulonym ogonem'. tak trochę z rezygnacją wpadam (znowu?) za wczesnie w łóżko. by spać, nie myśleć, nie nie. i nie śni mi się nic, bo chyba nie zasypiam wystarczająco szybko. no nie wiem. no co? chyba mogę? nie wiem czy mogę. kropi, mży, smutek spływa po szybach za którymi widać tylko pustkę. nie to próżnia, a w niej zawieszona nicość. wszystko się przenika. nie mieszaj bo wybuchnie.

nictu 2007-05-30 14:48:04
skomentuj (1)

 

come from dupa

i am mine.

 [główna]

 bang.